Szukaj
  • Jakub Wojtasik

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego - stan rzeczy w Polsce

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychycznego. Ustanowiony został już w 1992 roku, jednak dopiero od kiedy rozmowy o należytym dbaniu o zdrowie psychiczne przestają być tematem wstydliwym, staje się on istotną okazją do dalszego przełamywania tabu w tym zakresie. Doświadczenia ostatnich lat, spowodowane szczególnie pandemią, miały znaczny wpływ na wzrost liczby osób doświadczających problemów natury psychicznej. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia już nawet co piąta osoba na świecie posiada zaburzenia psychiczne. W Polsce na depresję (według szacunków NFZ) choruje co dziesiąta osoba. Skala tego problemu może być jeszcze szersza, jeśli uwzględnimy osoby niezdiagnozowane lub tuszujące swoje objawy.


W Polsce temat dbania o zdrowie psychiczne jest często marginalizowany, a podjęcie leczenia jest wstydliwe i często prowadzi do stygmatyzacji. Wiele określeń w języku polskim związanych z szeroko rozumianymi problemami natury psychicznej ma charakter pejoratywny, co przekłada się na umacnianie negatywnego stereotypu związanego z ich leczeniem. Tymczasem sytuacja w Polsce nawet przed pandemią była alarmująca. Jest ona widoczna w kompletnych danych GUS z roku 2019 –dostarczają nam ich raporty „Stan zdrowia ludności Polski w 2019 roku” oraz „Rocznik Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej 2020”. W dalszej części przyjrzymy się zaobserwowanym w badaniach tendencjom. Jak więc wyglądało zdrowie psychiczne Polaków w 2019 roku?


Powoływałem się już na szacunek, że depresja dosięgała w 2019 roku co dziesiątego Polaka. Statystyki występowania objawów mogących świadczyć o depresji pokazują, że wartość ta może być znacznie niedoszacowana. Według GUS, problem ten znacznie nasila się wśród osób powyżej 40 roku życia i dotyczy niemal co drugiej osoby powyżej 80 roku życia.


Źródło: GUS


Uwzględniając podział na płeć, zauważalna jest znaczna przewaga kobiet we wszystkich grupach wiekowych, co jest zgodne z trendem obserwowanym również w badaniach zagranicznych. Różnice te zmniejszają się w coraz starszych grupach wiekowych. Temat płci w kontekście depresji jest bardzo szeroki, jednak niezaprzeczalnym faktem jest to, że to kobiety są częściej diagnozowane, częściej też podejmują leczenie.


Niewątpliwie jednym z czynników pozwalających na lepsze dbanie o zdrowie psychiczne jest utrzymywanie bliskich relacji społecznych oraz związane z nim poczucie wsparcia. W ramach badania sprawdzono, jak oceniane jest poczucie mocne wsparcia w społeczności (rozumianej jako możliwość podzielenia się problemami z najbliższą rodziną, osobami zaufanymi oraz proszeniem o pomoc najbliższego sąsiedztwa/społeczności). Wyniki są alarmujące – w żadnej z grup wiekowych odsetek je odczuwających nie przekroczył 30%. Szczególnie niepokojący jest wynik w grupie 50-59, gdzie zaledwie co piąty ankietowany potwierdził odczuwanie silnego wsparcia społecznego. Niewiele lepiej sytuacja wygląda dla grupy 60-69. Możemy to zestawić ze statystykami dotyczącymi prób samobójczych. To właśnie w przedziale 50-69 lat odnotowano ich najwięcej wśród dorosłych. W roku 2019 odnotowano aż 2864 prób samobójczych, z czego 79% z nich podejmowali mężczyźni.


Tak niskie wyniki oznaczają, że większość z nas nie posiada nikogo, z kim może podzielić się problemami - niezależnie od ich charakteru. Brak możliwości szczerej rozmowy o wewnętrznych rozterkach może prowadzić do pojawienia się zaburzeń zdrowia psychicznego lub przyspieszyć ich rozwój. Dlatego warto w takich sytuacjach korzystać np. z telefonów zaufania, np. telefonu zaufania dla mężczyzn.

Źródło: GUS


Wszystkie przedstawione dotychczas statystyki jasno pokazują, że zarówno skala problemów ze zdrowiem psychicznym oraz aktualny poziom wsparcia w społeczeństwie są drastycznie niekorzystne. Tymczasem skala ta nie jest niestety widoczna w liczbie osób leczonych w poradniach zdrowia psychicznego. Metodologia nie uwzględnia tu oddziałów psychiatrycznych szpitali ogólnych, widać jednak znaczną dysproporcję w liczbie pacjentów a potencjalnie chorych na samą tylko depresję. Widzimy jednak trend wzrostowy, który może wiązać się zarówno ze zwiększaniem świadomości dotyczącej zdrowia psychicznego, jak i wzrostu liczby osób potrzebujących pomocy. Mój wewnętrzny optymizm każe mi wierzyć, że przeważa pierwszy przypadek.

Źródło danych: GUS; Opracowanie własne


Podsumowując – mamy wiele do zrobienia w temacie zdrowia psychicznego w Polsce. Zarówno skala potencjalnych problemów, jak istnienie stygmatyzującej narracji wokół problemów psychicznych są niewątpliwym utrudnieniem na tej i tak niełatwej drodze. Dzień zdrowia psychicznego to świetna okazja do zwielokrotnienia tak ważnych i – co widać w statystykach – potrzebnych haseł:

1. Zdrowie psychiczne jest równie ważne jak zdrowie fizyczne – musimy o nie dbać i kontrolować jego stan.

2. Nie ma nic złego w proszeniu o pomoc w kwestii zdrowia psychicznego – tutaj również mamy do czynienia z chorobami, które potencjalnie prowadzą nawet do śmierci!

3. Wizyta u psychologa czy psychiatry jest tak samo w porządku, jak wizyta u innego lekarza czy rehabilitanta. Nie ma nic stygmatyzującego w tym, że walczymy o swoje zdrowie!


Załóżmy coś zielonego i mówmy dziś dwa razy głośniej o tym, że nie ma nic w złego w czuciu się dobrze.

26 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Dyskryminacja? To mnie nie dotyczy Każdy kraj, niezależnie od pozycji ekonomicznej, położenia geograficznego, czy przynależności do związków unii i sojuszy, boryka się z pewnymi problemami. Mówiąc „kr